Wczoraj uświadomiłem sobie jak bardzo to, co robimy w ramach Fachowcy.pl, ma sens w kontekście zmieniającego się świata. Ten świat jest coraz bardziej skomplikowany i w danym obszarze trzeba mieć fachową wiedzę, trzeba śledzić trendy, żeby wykorzystać w pełni jego potencjał. Kiedyś wystarczyło umyć głowę szamponem i po sprawie - teraz szampon, odżywka, balsam do włosów itd...

 
 

Szczerze to ja sam się już gubię w tym wszystkim, szczególnie kiedy na opakowaniu jakiegoś płynu, który stoi pod prysznicem nie ma wprost napisane, że jest to żel pod prysznic tylko jakieś magiczne opisy typu “delikatne mleczko nawilżające” - #$%^& - czy to jest żel pod prysznic, czy używa się tego po prysznicu, żeby nawilżyć skórę? Osobiście, wiele razy zdarzyło mi się zacząć myć pod prysznicem takim wynalazkiem i po chwili, gdy okazywało się, że jednak się nie pieni, orientowałem się, że coś jest nie tak.

Wracając do mojego olśnienia wczorajszego. Miałem zrobić niby banalną rzecz - przepaliły się 3 żarówki halogenowe w okapie i trzeba było je wymienić. Zapasy mi się skończyły, więc zrobiłem wycieczkę do OBI. Wydawałoby się banalna rzecz kupić odpowiednie żarówki w OBI, jednak zmieniłem zdanie gdy wszedłem do sklepu i zobaczyłem wybór, a w zasadzie nie wybór tylko wielkie śmietnisko wyborów. Kilkadziesiąt różnych rodzajów żarówek, wszystkie z opisem w jakimś niezrozumiałym języku symboli - kurcze - ja się znam na internetach ale na nie mam doktoratu z żarówek. 

Po 5 minutach grzebania w śmietniku z żarówkami znalazłem fajne żarówki LED, które, pomyślałem, będą mogły wreszcie zastąpić ciągle przepalające się żarówki halogenowe. Wziąłem 4 sztuki, żeby mieć komplet i wymienić wszystkie cztery w okapie. 

Już miałem wychodzić ale zobaczyłem pracownika działu elektrycznego i jeszcze z nim zamieniłem kilka słów, żeby upewnić się, czy żarówki które kupiłem zastąpią moje halogeny. Oczywiście zaczęła się dyskusja o tym, że trudno stwierdzić, czy będą działały bo to zależy od transformatora jaki mam, bo niektóre od halogenów nie działają z żarówkami LED i dyskusja o kolejnych opcjach, jakie mam. Finalnie podjąłem ryzyko i wziąłem 4 nowe żarówki LED.

Przyjechałem do domu, wziąłem się za wymienianie żarówek, wszystko poszło gładko … oprócz tego, że na koniec okazało się, że 3 żarówki były ze światłem zimnym, a jedna trafiła się z ciepłym. Oczywiście na opakowaniach było to napisane ale gdzieś małymi literkami i to w zupełnie innym rogu niż pozostałe parametry więc nie zwróciłem uwagi - zresztą Pani doradca też na to nie zwróciła uwagi jak weryfikowaliśmy moje zamówienie. Oczywiście 3 zimne i jedna ciepła żarówka LED to nie jest największy problem. Bo okazało się, że jednak trochę migają, gdyż transformator nie jest taki jak potrzeba.

No dobra, to po tym przydługim wprowadzeniu do rzeczy, bo o stronach internetowych dla firm miało być. Co to jest strona internetowa? Po co naszej firmie strona internetowa? Ja bym stronę internetową porównał do oświetlenia w domu - jest ona częścią większego systemu, jak żarówka w moim okapie. Nie jestem elektrykiem i mam zbyt wiele innych spraw na głowie, żeby zdobywać fachową wiedzę elektryczną. 

Tak samo jest ze stroną internetową - biorąc pod uwagę, że jest ona elementem całego procesu pozyskiwania przez naszą firmę nowych klientów i zleceń to chcemy, żeby to wszystko razem ze sobą grało w idealny sposób. Możemy więc niby zrobić sobie stronę samemu w oparciu o szablon kupiony za 20 zł z internetu, możemy poprosić znajomego informatyka, żeby nam zrobił stronę - tylko że strona to nie tylko technologia ale także marketing. Możemy również poprosić grafika, żeby zrobił nam stronę ale znowu - strona to nie tylko ładny obrazek, ale technologia i marketing. 

Webpage-as-a-Service / Kompetęcje budowy strony internetowych

Żeby zrobić dobrze stronę internetową musimy zaangażować ok. 8 różnych kompetencji:

  1. Architekt danych - to ktoś, kto stworzy strukturę ekscytującego opowiadania o naszej firmie - takie opowiadanie, które przekona potencjalnych klientów, żeby skorzystali z naszych usług;
  2. Copywriter - on napisze teksty na naszą stronę, które nie będą nudne i będą sprzedawały;
  3. Grafik - on ubierze to wszystko w ładne grafiki, żeby robiło wrażenie na użytkownikach;
  4. Programista - musi tak wszystko oprogramować, żeby prawidłowo wyświetlało się we wszystkich przeglądarkach i na wszystkich urządzeniach - telefony, tablety i normalne komputery;
  5. Ktoś to wszystko musi jeszcze zintegrować z mediami społecznościowymi, z narzędziami analitycznymi oraz z narzędziami reklamowymi więc to kolejna kompetencja, o ile nie 3 osobne kompetencje;
  6. Optymalizacja SEO - ważne jest także, żeby całość strony była zoptymalizowana pod kątem wyszukiwarek i fraz, na które chcemy, żeby nasza strona była widoczna;
  7. Hosting - strona musi gdzieś być umieszczona w internecie, żeby wyświetlała się na naszej domenie internetowej - musi leżeć na jakimś serwerze. Dla wyszukiwarki ważne jest jak szybko się strona ładuje, więc hosting musi być odpowiednio skonfigurowany;
  8. Usability i marketing - na koniec ktoś musi pomyśleć o użytkowniku, który będzie używał stronę i o tym, że strona to jest część naszych działań marketingowych.

Może, żeby wymienić żarówkę, nie trzeba aż tylu różnych kompetencji ale biorąc pod uwagę, że świat zaczyna być coraz bardziej skomplikowany to w wielu obszarach zamiast kupować produkt tak naprawdę powinniśmy bardziej interesować się usługą. Przykładowo - wspomniana wyżej żarówka - gdyby była usługa, że ktoś mający kompetencje dba o elektrykę całego mojego domu,  monitoruje palenie się żarówek, rodzaj transformatorów, ma wszystko pod kontrolą i gdy trzeba coś naprawić to usterkę usuwa bez problemów i w krótkim czasie to byłbym wniebowzięty mając problem z głowy. 

Oczywiście takie przemyślenie odnośnie usług w zakresie stron internetowych miałem już wcześniej, kilka lat temu, gdy stwierdziłem, że w ramach Fachowcy.pl będę sprzedawał usługi kompleksowej obecności firmy w internecie w taki sposób, żeby firmy mogły efektywnie pozyskiwać zlecenia i nowych klientów. Nasza usługa nie wymaga od naszych klientów stawania się ekspertami od spraw marketingu internetowego - my robimy wszystko za nich. Nie dajemy im poszczególnych narzędzi tylko kompleksową usługę w danym obszarze.

Miałem kilka miesięcy temu rozmowę z jednym znajomym, który posiada piękny jacht i opowiadałem mu właśnie o tej koncepcji. Jemu od razu przyszło porównanie do głowy i powiedział, że dokładnie tak samo jest z jachtami - on też nie kupił jachtu tylko kompleksową usługę, w ramach której ma zapewnioną marinę, załogę, sprzątanie, a na koniec jak mu już się obecny jacht znudzi i będzie chciał nowy to firma, która dostarczyła jacht jako usługę (YaaS / Yacht as a Service) zorganizuje sprzedaż starego jachtu i podstawi nowy ze wszystkim czego potrzebuje. Ciekawe jest, że właścicielem firmy, która dla niego zajmuje się “usługą jachtu” jest była żona prezesa Google/Alphabet Ericka Schmidta, a cała sytuacja nie dzieje się w Polsce, która jeszcze do tego dojrzewa, ale w Nowym Jorku.

Tym bardziej cieszy mnie, że niby robiąc mało odkrywcze sprawy, jak to niektórzy postrzegają, “kolesie robią strony internetowe“  jednak robimy ciekawą rzecz, która ma miejsce na zmieniającym się rynku usług internetowych. Oczywiście to wszystko nie wydarzyłoby się, gdybyśmy wcześniej od 2008 roku nie zajmowali się technologią optymalizacji kampanii reklamowych w internecie, która obecnie jest sercem całego naszego systemu.